poniedziałek, 4 marca 2013

Bonjour à tous!


 Już jako przedszkolak udawałam, że mówię po francusku (oui, oui, żelipapą). Dzisiaj już umiem trochę więcej! I co jest zaskakujące (hihi), nauka języka francuskiego stała się moim szalonym hobby. Potrafię przeczytać książkę po francusku o trolach w przeddzień sprawdzianu z biologii (który powinien być moim PRIORYTETEM!)

 Na wyciszenie również polecam naukę francuskiego i wcale nie mam na myśli samych podręczników i wkuwania słowek... A o jakich rozwiązaniach mowa, wkrótce dowiecie się sami :)


1 komentarz:

  1. Chou chou, oficjalnie rozpoczynam wraz z tobą naukę francuskiego!

    OdpowiedzUsuń